Był plan, żeby w to lato wybrać się wreszcie i objeździć południe Warszawy. Trochę dlatego, że znajome tereny północno-wschodnie przecięła obwodnica Marek, a trochę z chęci odwiedzenia Czerska. Plany mają to do siebie, że często pozostają… w planach, ale przecież nic straconego. Pogoda ma być ponoć bardziej rowerowa (dwadzieściakilka stopni, zamiast ponad trzydziestu, to zdecydwanie lepiej na rowerową wycieczkę), więc polska złota jesień, a może jeszcze końcówka lata…

Na razie stopniowo odkrywamy te tereny. Dzisiaj objazd Lasu Kabackiego, potem Powsin (mam wrażenie, że od ~20 lat niewiele się zmienił), a powrót przez Wilanów (to naprawdę wygląda jak miasteczko!).

Trochę nudno, płasko, równo i dużo asfaltowo. Chyba jednak rower domaga się wymiany opon na węższe, bo te które są teraz zamontowane, to raczej przerost formy nad treścią. Chociaż i na fatbike’u da się niekiedy zauważyć zawodnika popylającego terenowym DDRem z kostki bauma.

Poniżej relacja wizualna z dzisiejszej wycieczki.

Na południe od Warszawy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta witryna używa plików cookies. więcej informacji

Ustawienia "ciasteczek" znajdziesz w opcjach używanej przez Ciebie przeglądarki.
Aby uzyskać więcej informacji wciśnij klawisz F1 i wyszukaj hasło "cookies".
Aby dowiedzieć się więcej na temat "cookies" (tzw. ciasteczek)
zapraszam do zapoznania się z artykułem z Wikipedii...

Zamknij