Kładka Żerańska, Warszawa, październik 2019

niedawnym wpisie obiecałem pokazać więcej widoków z kładki na Kanale Żerańskim. Minęło ciut więcej czasu niż to początkowo zakładałem, ale ponieważ widoki szybko przemijają – opadają jesienne liście, krajobraz zmienia kolory właściwie z dnia na dzień, a ponadto udało mi się dokonać ciekawej (mam nadzieję że nie tylko dla mnie) obserwacji przyrodniczej, uznałem że warto zachować te momenty na dłużej.

Sama kładka już na stałe wpisała się w rowerowy i spacerowy klimat Warszawy. Została otwarta pod koniec października 2016 roku (czyli właśnie obchodzi urodziny 🙂 ), ma długość 300 metrów i jest przeznaczona wyłącznie dla ruchu pieszego i rowerowego. Kładka Żerańska znajduje się nad Kanałem Żerańskim pomiędzy elektrociepłownią, a ujściem kanału do Wisły. Jest częścią nadwiślańskiego szlaku biegnącego prawym brzegiem Wisły i znakomicie urozmaica wycieczkę, szczególnie jeśli podąża się z północy na południe, bo szlak z tej strony jest dość motonny: biegnie wałem przeciwpowodziowym, głównie prosto i w mało urozmaiconym krajobrazie.

Na samej kładce zaplanowano… No właśnie. Powiedzieć o tarasach widokowych, to może zbyt wiele, ale może nazwijmy to półkami widokowymi, które umożliwiają podziwianie zarówno Portu Żerańskiego, jak i jednego z piękniejszych warszawskich krajobrazów, szczególnie atrakcyjnego chyba właśnie trwającą polską złotą jesienią. Na południowym brzegu Kanału Żerańskiego zaplanowano skwer z ławkami w równie malowniczym, nadwiślańskim otoczeniu.

Kładka Żerańska, Warszawa, październik 2019

Ruch, który tu panuje w letnie, słoneczne weekendy, wskazuje na to, że warszawiacy doceniają inwestycję, a nawet można zaryzykować, że darzą ją pewną sympatią. Myślę, że widok na pięknie kolorowe tereny brzegów Wisły, rekompensuje nawet wycieczkowiczom zmierzającym z południa, konieczność pokonania morza betonu (Trasa Toruńska z przyległościami) i średnio uporządkowanego terenu, który bezpośrednio graniczy z elektrociepłownią.

W dniu, z którego pochodzi materiał wykorzystany w załączonym obrazku, zaskoczył mnie dźwięk, który dobiegał spod kół po wjeździe na kładkę. Zaskoczył, a dokładnie, to nawet zasmucił. Przykro mi się zrobiło, bo byłem przekonany, że jadę po okruchach szkła, pomyślałem że i to miejsce nie uniknęło opanowania przez żulernię, która i tak już wystarczająco dokuczliwie opanowała osiedla, a której ślady bytności widać w postaci butelek, buteleczek i puszek po napojach wyskokowych poniewierających się na warszawskich trawnikach, a smród nierzadko utrudnia oddychanie podczas mijania załomów, czy krzaków.
Jednak po chwili coś mi zaczęło nie pasować. Pod kołami nie widziałem charakterystycznie pobłyskujących okruchów szkła, ale coś innego. Coś w rodzaju… Bo ja wiem? Rozbitego kubka? Talerza? Porcelany? Skąd to tutaj – pomyślałem. Moje zdziwienie jeszcze się wzmogło, kiedy się zatrzymałem i zidentyfikowałem skorupy jako… Pokruszone muszle małży!

Kiedyś już pisałem o spotkaniu z ptakiem, który rozbijał muszlę o miejski, warszawski beton. Nawet się wtedy cieszyłem czystością Wisły. Tym razem ilość pozostałości wskazywała na to, że trafiłem na stołówkę, gdzie pożywiają się okoliczne ptaki. Prawdopodobnie przeważnie wrony, które jak widziałem siadają na kładce i czmychają kiedy tylko ktoś pojawia się w pobliżu. Pierwszą taką konsumentkę zobaczyłem, niedługo po zatrzymaniu się, z orzechem włoskim w dziobie, ale wkrótce pojawił się także osobnik ze szczeżują, najwyraźniej przed chwilą wyłowioną gdzieś niedaleko. Smakołyk musi być to dla ptaków nie lada, bo pomimo dość ruchliwego miejsca, ilość pozostałości muszli jest w tym miejscu całkiem spora, a ich rozdrobnienie bardziej wskazuje na miażdżenie kołami rowerów i butów spacerowiczów, niż tylko sprytne rozbijanie o twarde podłoże.

Dla mnie, mieszczucha, który ostatnimi czasy porusza się przeważnie po mieście i nie za często ma okazję wyrwać choćby do pobliskich lasów, to była szalenie interesująca obserwacja.

Elektrociepłownia Żerań – kładka na Kanale Żerańskim, wrony i… szczeżuje!
Tagi:                                    

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta witryna używa plików cookies. więcej informacji

Ustawienia "ciasteczek" znajdziesz w opcjach używanej przez Ciebie przeglądarki.
Aby uzyskać więcej informacji wciśnij klawisz F1 i wyszukaj hasło "cookies".
Aby dowiedzieć się więcej na temat "cookies" (tzw. ciasteczek)
zapraszam do zapoznania się z artykułem z Wikipedii...

Zamknij